poniedziałek, 20 lutego 2012





W głośnikach tańczą nuty Beatlesów. Za oknem zaczyna się pojawiać złudzająco ciepłe słońce,  na dworze jest dodatnia temperatura, a gdy wychodzę rano słyszę cichy śpiew ptasząt. Jeszcze kilka dni i zacznie się ciepły marzec, potem kwiecień, maj i wyczekiwany czerwiec. Ten rok będzie piękny, aż za. Plany zbyt wyraźńe, co mnie aż cieszy, to dziwne, prawda?

Wraz z co raz to cieplejszymi dniamy zaczynam się katować. Do tego biorę się do roboty ze zdjęciami, bo troszkę się zaniedbałam. Znów planuję zmiane fryzury i sposobu życia. Wydaje mi się, że powinnam założyć kajecik, bo ostatnio za dużo zapominam i wszystko przytłacza się lenistwem. Jestem mistrzem w matematyce, opanowałam ją i logarytmy idą jak z bicza strzelił. Strasznie się cieszę, że chociaż to mi idzie! Warto jednak przysiąść i się pouczyć. Załączam skinsów i rozkoszuję się herbatką.


♫ muzyka

środa, 15 lutego 2012

tak zajebiście pragne wakacji, że aż sama nie ogarniam samej siebie, jeszcze nigdy tak nie tęskniłam za ciepłymi promykami na mojej twarzy. chcę już moje piegi, chcę chodzić normalnie ubrana a nie zawinięta w milion warstw odzieży nawierzchnej. siedzenia nad odrą i wylegiwania się na polance na moim jakże uroczym kocyku z termosem pełnym kawy, spaniem od 4 rany do 14 po południu i ogladaniu całej nocy filmów, o tym że nie bede musiala sie stresowac czy mam cos zrobic czy nauczyc się do czegokolwiek, po prostu chce być wolna, tak zajebiście wolna że az musze poczekac cztery miesiące.

załapałam tą chęć, od jutra będę praktykować swoje zasady 

wtorek, 14 lutego 2012

sobota, 4 lutego 2012

strasznie tęsknie za tym co było kiedyś beztroskim światem. co się dzieje? czy coś się dzieje ze mną?

piątek, 3 lutego 2012

tęsknie za pieprzonym czasem, ktory juz nie wroci.