nie wiem co się dzieje, z jednej strony wiem, że robię źle ale jednak nie potrafię tego zatrzymać. co z tego będzie? doprowadzę do krańca wytrzymałości swojej psychiki? czy się opamiętam? help, i need somebody!
wtorek, 6 grudnia 2011
poniedziałek, 5 grudnia 2011
Drogi Mikołaju!
Daj mi silną wolę, zapał do pracy, milion uśmiechu i zero zmartwień, życie bez przypału, więcej zdrowego rozumu, więcej kreatywność i mniej lenistwa, i tyle zajebistych dni spędzonych z najbliższymi.
Twoje grzeczne dziecko
niedziela, 4 grudnia 2011
pierwszy i ostatni raz.
z każdym nowym dniem, zdaję sobie sprawę jak ważni jesteście dla mnie.